Uwielbiam Tildy, wszelkiej maści i dziś zrobiłam PIERWSZEGO WŁASNEGO TILDOWEGO KRÓLIKA, którego czym prędzej oddałam mojemu małemu Słoneczku. Słoneczko spało przytulone do nowej zabawki przez cały spacer, bowiem nie jest ona kudłata i można do dziecięcia ją przybliżyć.
Zrobiłam królika, chwalę się Mężczyźnie Życia, a on tylko: "Nie wiedziałem, że ożeniłem się z Cepelią".
Ale potem się zachwycał...
 |
Maluch go pokochał |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz